Czy człowiek jako domniemana jednostka wybitna ma prawo zabijać, gdyż geniusz usprawiedliwia wszystkie zbrodnie dokonane na „zwykłych” ludziach? , Czy morderstwo może stać się swoistym sprawdzianem odwagi i determinacji? Co w momencie, kiedy zbrodnia doprowadza do samoudręczenia myślami o zbliżającej się karze, powodując wyczerpanie psychiczne, chorobę związaną z gorączką i majakami? Wówczas pojawia się Sonia, która głęboko wierzy w zbawczą moc Biblii. I to właśnie ona ze swoją niezachwianą wiarą w Boga zwycięża. A wszystkie te emocje w teatralnej adaptacji „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego, która stała się doskonałym uzupełnieniem lekcji literatury i języka polskiego dzięki Narodowemu Teatrowi Edukacji z Wrocławia. Sztukę obejrzeliśmy w Studiu Koncertowym Polskiego Radia.






